Postanowiłam coś zmienić…

Dzisiaj postanowiłam, że pozbędę się swojej nadwagi. Może nie jest tego dużo, ale nie jest i mało. Przynajmniej dla mnie. Stwierdziłam, że start bloga będzie ku temu dobrym momentem. Będzie siła motywująca, bo zamierzam, może nie co dzień, choć tego też nie wykluczam, wszystko zależy od czasu i nastroju, pisać o tym jak to się u mnie posuwa i w którym momencie ogłoszę sukces, lub to czego bardziej się spodziewał, ćpnę to wszystko w kąt i upiekę jakieś ciasto z bita śmietaną, co będzie koronnym dowodem na kapitulację i rezygnację z diety. Dzisiaj tylko sygnalizuję temat. Więc napiszę jeszcze, że korzystając z okazji postanowiłam przetestować jeden suplement wspomagający odchudzanie. Nie abym oczekiwała cudów, ale sprawdzę co i jak. Zdecydowałam się na Slimunox i właśnie dzisiaj zamówiłam go na stronie dystrybutora http://slimunox.pl Zresztą, do czasu aż ewentualnie się nie wścieknę, to będzie wisiała ta strona w „przydatnych linkach”. Paczki spodziewam się pojutrze, skoro dzisiaj pod wieczór zamawiałam. Więc dzisiaj i jutro ostatni dzień obżarstwa… dobra konkretniej…. pozwolenia sobie na potrawy ciut tuczące… Z tego powodu za chwilę dodam kolejny wpis jednej potrawy, którą uwielbiam, pomimo, że nie specjalnie wygląda kolorystycznie, a o której przy diecie będę mogła zapomnieć…  W związku z tym iż jutro będę jeszcze w ostatniej dobie przed startem, pozwolę sobie opisać dlaczego wybrałam konkretnie ten suplement… ale to jutro…

Media społecznościowe
RSS
Facebook
Facebook

Jedna myśl na temat “Postanowiłam coś zmienić…”

  1. Ja też się zdecydowałam na Slimunox, właśnie czekam za paczką i nie ukrywam, że będę porównywała twoje wyniki do swoich…

Możliwość komentowania jest wyłączona.