Pamela Bem-Niedziałek nie żyje…

Nie będę ukrywała, że znałam, ceniłam… Napiszę więcej, bardzo rzadko oglądam TVN24BiS i nie kojarzę dziennikarzy tam występujących…. Co nie świadczy, że nie była to osoba ceniona, dobra, fachowa… Nie chcę tu się nad tym rozwodzić. Ja po prostu nie kojarzyłam ani po nazwisku, ani ze zdjęcia… ale to bardziej ze względu na to że po prostu nie oglądam tej stacji. Więc po co piszę? Bo właśnie czarno-białe zdjęcie przykuło moja uwagę na onecie przed chwilą, kliknęłam w nie… i dowiedziałam sie o śmierci tej osoby, krótka sucha notatka… no i info, że żona, że osierociła dwójkę dzieci i że miała 39 lat… To mnie zaintrygowało, troszkę z prywatnych powodów, ale o tym za chwile. Szukając info dowiedziałam się, że prywatnie była córkę znanej piosenkarki Ewy Bem, że osierociła malutkie dzieci… w tym momencie przyszła mi na myśl ś.p. Anna Przybylska… Kolejna młoda osoba, młoda kochająca matką, kochana mama, córka, żona… i okrutny rak… nowotwór który zabija bez względu na wiek… atakując coraz to młodsze osoby. I tu w sumie wątek osobisty… mam koleżankę, której dopiero co zmarła siostra… będzie z 2 miesiące… w maju jej córka była u I Komunii Świętej… a ona o nowotworze dowiedziała się rok temu… Wiedziała, że stan w jakim się dowiedziała był wyrokiem,  pomimo to leczyła się, walczyła praktycznie do końca… Po tym jak się dowiedziała, to jej marzeniem było doczekać do komunii córki… udało się jej, zmarła praktycznie 3 miesiące później… I teraz zastanawia mnie jedno… co takiego i w czym teraz mamy podawane, że problemów z nowotworami jest co raz to więcej… Owszem, nie aby wcześniej ich nie było. Że ludzie na nie nie umierali. I nie piszę o zamierzchłych czasach, gdy rak był nierozpoznaną choroba, ale z 30 -40 lat temu. Przecież wtedy medycyna była na dużo gorszym poziomie, nie dawała takich możliwości rozpoznania, leczenia, a teraz? Niby jest lepiej… a coraz to więcej i coraz to młodsze osoby umierają…  Najszczersze kondolencje dla rodziny…

Media społecznościowe
RSS
Facebook
Facebook