Złoto i brąz

Ogólnie to nie interesuję się specjalnie sportem, owszem ostatnio przy odchudzaniu zaczęłam ćwiczyć, ze względu na warunki jakie panują przeprosiłam się z rowerem, ale nie wiem jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do uprawiania sportu. Zresztą, pomijając siatkówkę, to specjalnie w TV nawet nie oglądałam, no może przy okazji piłkę nożną. Kilka razy byłam towarzysko na meczu, na stadionie, wrażenia lepsze niż przed TV, jednak to z czego początkowo za pierwszym razem się śmiałam – atmosfera, jednak istnieje. Jednak zaliczenie mnie do entuzjastów sportu było by naprawdę bardzo poważnym nadużyciem. Ale są też wyjątki. Do tych zaliczam… i tu panowie sie pomyliliście, nie MŚ czy ME w piłce nożnej, ale właśnie Igrzyska Olimpijskie. Co prawda w przypadku Korei różnica czasowa daje znać o sobie, i znacznie mniej transmisji oglądam niż bym chciała, a nocek nie będę zarywała, ale zastanawia mniej jedno. Skąd tyle hura optymizmu było przed IO odnośnie naszych szans medalowych? Justyna Kowalczyk? Z całym szacunkiem. Ona zrobiła już dla Polski sporo. Już nie to zdrowie, do czasu jak była wstanie normalnie biegać w całym turze i na IO, to miała szanse, przy wybiórczym bieganiu wiadomo było, że nałogowo astmatycznymi Norweżkami nie ma szans, a rzeczywistość okazała się jeszcze bardziej brutalna… I nie pisze tego złośliwie. Po prostu każdy organizm ma swoją wytrzymałość i należy być wdzięcznym pani Justynie za to co zrobiła wcześniej. Niestety… problem jaki się pojawia, to brak widoku, na to by ktoś ja zastąpił. Reszta dyscyplin z wyłączeniem skoków? Śmiech na sali. Tu nie mamy praktycznie nikogo, kto mógłby powalczyć o cokolwiek. Naprawdę nasi zawodnicy, muszą jeszcze dużo potrenować, choć nie wiem czy jest jeszcze w ich przypadkach jeszcze możliwe by dojść z formą na następne IO. Panczeniści… tu zawód, ale lekki. Dziewczyny na start grupowy trenowały osobno, więc nie ma się co dziwić jeżeli chodzi o wynik, były wielki zapewnienia o jednym, jedynym porządnym torze na cała Polskę, tak by mogli trenować w Polsce… Zakopane, Warszawa, jaka to miała być jeszcze lokalizacja? Zadam inne pytanie. Gdzie jest ten tor?????  No i jedyna ostoja na zimowych IO – skoczkowie… Może Kamil Stoch miał lekki niedosyt po pierwszym turnieju i 4 pozycji, Może Stefan Hula nie wytrzymał presji, bo miał naprawdę szanse na medal, ale za to duża skocznia i drużynówka… Nic tylko bić brawo i to na stojąco… jednak i tu jest problem… wiek tych Panów… Naprawdę uważacie, że każdy z Nich będzie wstanie wytrzymać tyle co Noriaki Kasai?

Po Slimunox nie mam efektu jojo

Jak na razie idzie bardzo dobrze, w sumie to miałam napisać o czymś innym, dzwonek do drzwi, wpadła sąsiadeczka z wizytą, przeniosła kawał placka (akurat to czego najbardziej potrzebuję po diecie i odchudzaniu). Pogadałyśmy, prawda jest też i taka, że było mi przyjemnie, jak się wypytywała, w jaki sposób udało mi się tak schudnąć. I widząc lekką zazdrość w jej oczach wiem, że nie była to zwykła sąsiedzka kurtuazja, choć jak się tak zastanowię, to jest mi troszkę głupio z tego powodu.  Nie ukrywałam przed nią, że w moim przypadku bardzo pomogło mi zastosowanie Slimunox. nawet przy niej się stanęłam na wadze. Wynik dokładnie taki sam jak ostatnio. Nie było nawet 100 gram więcej, co mnie cieszy i to bardzo. Natomiast czy jej pomoże Slimunox? W sumie to szczerze jej tego życzę. Bo w jej przypadku, to już nie nadwaga, a otyłość. Wspaniała, kochana kobieta, która pomaga o ile może pomóc, a równocześnie nie jest zołzą co to wszystko o wszystkich musi wiedzieć. taka dobra sąsiedzka dusza i to w pełni tego słowa znaczeniu. Nie mniej u niej z odchudzaniem będzie sprawa poważniejsza, bo ma poważne problemy z tarczycą.